Podaj swojego maila
A już niedługo ktoś z naszego zespołu się zgłosi i postaramy się Ci pomóc!
Od zmian dzieli Cię zaledwie jeden krok!

Emocje, a logika w biznesie

Nie chcę chipsów z Biedronki, ja chcę Lays'y!
Inne
Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn
Dodano:
5 lutego 2016

Emocje są najważniejsze. To one decydują o tym, czy dokonamy zakupu danej rzeczy, czy też nie. Mało tego – nawet jeśli nie dokonamy zakupu, a produkt wywołuje w nas pozytywne emocje, to odnieśliśmy sukces. Dlaczego? Dlatego, że odmowa w takim wypadku  następuje zazwyczaj tylko ze względów finansowych.

 

Żądza emocji

Możemy rozróżnić 7 głównych emocji.

Pozytywne: szczęście

Neutralne: zaskoczenie

Negatywne: strach, gniew, smutek, odraza, pogarda

 

Jak widać z 7 głównych emocji aż 5 jest negatywnych. Dzieje się tak ze względu na to, że szybciej reagujemy na złe wiadomości, gdyż to nam pomaga przetrwać. Nie oznacza to jednak, że oddziaływanie negatywnych emocji w reklamach jest silniejsze niż emocji pozytywnych.  Faktycznie jeszcze kilkanaście lat temu badania wskazywały na to, że ukazanie negatywnej emocji, dzięki której klient miał obawę przed utratą (osoby, pieniędzy, czasu itp.) oddziaływało silniej niż ukazanie pozytywnych emocji i pokazanie, co może zyskać. Dzisiaj badania pokazują różne wyniki i coraz więcej ludzi reaguje mocniej na emocje pozytywne. Zmienia się to ze względu na neuroplastyczność mózgu i zaistniałą sytuację na świecie. Oczywiście to zależy również od indywidualnych preferencji jednostki, od miejsca, czasu i wyznawanych wartości – jeśli weźmiemy do badania ludzi, którzy żyją na terenach objętych wojną, to reklama mająca wywołać w nich pozytywne emocje nie oddziała na nich tak mocno jak ta, która wywołuje strach przed utratą.

 

Przemyśl swoje emocje

Ośrodki odpowiadające za emocje oraz logiczne rozumowanie znajdują się w zupełnie odrębnych częściach mózgu. Dzieje się tak, ponieważ ta racjonalna część wykształciła się najpóźniej. W takim przypadku stwierdzenie, by ktoś przemyślał swoje emocje nie ma sensu. To emocje nami sterują, a my w sposób logiczny staramy się usprawiedliwiać nasze zachowanie. Często, to co czujemy i odczuwamy jest zupełnie inne. Może nam się wydawać, że coś nam się podoba, podczas gdy nasza emocjonalna część będzie miała zupełnie inne przekonanie na ten temat. Oczywiście ta część emocjonalna jest dla nas bardziej istotna, ponieważ jej oddziaływanie jest dużo silniejsze. Jak możemy sprawdzić, czy to co ktoś mówi, pokrywa się z tym, co myśli?

 

Patrz na jego twarz

Kwestionariusze i ankiety to przeżytek – nie są w stanie zbadać naszych emocji. Możemy napisać cokolwiek i świadomie lub nieświadomie skłamać. Za to nasza mowa ciała zdradzi nas w prawie każdej sytuacji – szczególnie twarz i oczy. W tym przypadku skupimy się na mikroekspresjach, czyli kilkudziesięciosekundowych ruchach naszej twarzy. Okazuje się bowiem, że to co czujemy wprost maluje się na naszej twarzy na ułamek sekundy. Jesteśmy w stanie to sprawdzić analizując np. nagrania reakcji konsumentów na dany produkt. Firmy zajmujące się mimiką twarzy umieszczają kamery, które badają jak ludzie reagują na widok np. nowej reklamy ich ulubionego szamponu. Na nagraniach konsumenci zazwyczaj nic nie mówią, a mimo to analizując nagrania, z ich twarzy możemy odczytać, czy spot im się podoba, czy nie. W ten sposób wycofano np. reklamę pewnego banku w której małe dziecko było głównym bohaterem. Mimo, że pytani ludzie w większości twierdzili, że reklama im się podoba, to z twarzy można było wyczytać, że reklama wzbudza w większości negatywne emocje. No, bo kto ośmieli się powiedzieć coś złego o małym i słodkim dziecku? Niewiele osób. Za to wiele osób czuło, że umieszczenie dziecka w reklamie banku, to tak naprawdę próba manipulacji ich uczuciami.

 

Branding

A czymże jest branding, jeśli nie kwestią emocji? Wartość marki to nazwa, opakowanie i efektywna promocja. To jest budowanie lojalności klientów, bo przecież lojalność, to również uczucie – emocja. Należy się zastanowić jakie wartości kierują naszymi potencjalnymi klientami z grupy docelowej, po czym jak najlepiej pobudzić ich emocjonalne potrzeby. Pamiętaj, że utożsamienie się i oddanie pewnej marce, to tak naprawdę zaspokojenie potrzeby przynależności do pewnej grupy. Warto kreować legendę na podstawie nazwy która pobudza wyobraźnię i znaku marki – łatwo rozpoznawalnego, charakterystycznego, budzącego skojarzenia. To jest tak naprawdę pierwszy etap w budowaniu wizerunku i pozytywnego odbioru. Masz go dopiero przed sobą, albo nie jesteś zadowolony z dotychczasowego? Daj nam znać klikając tutaj, a postaramy się pomóc.

 

Oni wzbudzają nasze emocje

Weźmy pod uwagę np. firmę Apple. Można ją albo kochać, albo nienawidzić. Nie jest obojętna konsumentowi i to właśnie świadczy o tym, że odniosła globalny sukces. Cały marketing – od nazwy, przez logo, spoty reklamowe, hasła, aż po produkty i obsługę klienta – jest prawie doskonały. Poniżej świetny przykład reklamy, która wpływa na nasze emocje. Pominę jej analizę. Warto ją po prostu zobaczyć i wnioski samemu.

 

 

Teraz przyjrzyjmy się telefonowi iPhone. Swego czasu Apple stworzyło coś, co odróżniało się od reszty. Zastosowano piękny design, a telefon idealnie mieścił się w ręce. Wdrożono dotykowy wyświetlacz i zrezygnowano z większości przycisków po to, by całość maksymalnie uprościć i sprawić by była jak najbardziej intuicyjna. Do tego wymyślono nazwę “iPhone”, która zapadła w umysłach ludzi i zasugerowała im, że to nie jest zwykły telefon. Zabawne – ale w czasie pisania tego tekstu sam złapałem się na tym, że w moim umyśle iPhone mieści się jakby na osobnej półce mimo, że tak na prawdę to dotykowy telefon jak każdy inny – a może nie? Ludzie pokochali iPhone’y, a Apple wzniosło się na kolejny poziom więzi emocjonalnej z konsumentem.

 

Jaki los czeka emocje?

Coraz lepiej rozumiemy jakie mechanizmy rządzą naszymi decyzjami. Nie tylko w kwestii dokonywania zakupów, ale w praktycznie każdym aspekcie życia. Emocje odgrywają kluczową rolę w naszym życiu, a kolejne badania neuromarketingowe tylko dowodzą, że w każdym aspekcie życia, chcąc dotrzeć do drugiej osoby, należy skupić się na nawiązaniu emocjonalnego kontaktu, a potem ewentualnie racjonalnie argumentować nasze przekonania, czy prośby. Ludzie kierują się emocjami nawet jeśli twierdzą, że ich zachowanie jest zawsze logicznie uzasadnione.

Pamiętaj – Twoja osoba, Twoje logo, strona internetowa, oferta, materiały reklamowe, identyfikacja wizualna to dla klienta pewien przekaz, który ma wzbudzić emocje i chęć zakupu produktu, czy usługi. Jeśli nie masz pomysłu na to, co mógłbyś poprawić albo nie wiesz jak to zrobić, to kliknij tutaj teraz.

Łukasz Wilczyński

Łukasz Wilczyński

Przedsiębiorca i projektant, a w wolnych chwilach gracz komputerowy i perkusista. Swoją działalność skromnie rozpoczynał kilka lat temu, kiedy to zaczynał realizować pierwsze projekty dla lokalnych marek.
Czy jest coś, w czym moglibyśmy Ci pomóc? Zadzwoń - 889 350 416

Jeśli masz jakiekolwiek pytania lub chciałbyś nawiązać z nami współpracę, to zapraszamy do skontaktowania się z nami drogą telefoniczną lub mailową. Współpracujemy z całą Polską!

PRZEJDŹ DO KONTAKTU